– Kto mówi? – zapytał Bentz.

który Matthew wydawał się niepotrzebny; znacznie bardziej
- Czy to ważne, skoro tak się czuję?
Flic się obejrzała.
- Nie, wcale nie. Miałam iść sama, ale znam kogoś, kto się ucieszy
jego gust, to przynajmniej będzie miał blisko, żeby wymienić. -
- Podle.
weszła, aż wstrzymała oddech z zachwytu. Zgromadzono tu
- Nie - zaprotestowała szybko. - Proszę, jeśli możesz, to szukaj
Chociaż od niej sporo młodsza, dostrzegała, że Alaine jest
— Dobranoc, lady Alaine. Jestem pewna, że miałaś
- Nie możesz - zaprotestowała słabo, ale było za późno.
Zjedli w milczeniu, przerywanym tylko wyważonymi pochwałami Belli dotyczącymi posiłku, a kiedy skończyli, Edward zaproponował spacer po ogrodzie.
Zawahał się, mruknął coś na temat zdjęcia butów ze względu na
- Czy nie za zimno na wystawanie w ogrodzie? - zapytała, kuląc

zapomnieć. – Nie próbuj zmieniać tematu, to ci się nie uda. – Oparła łokcie na stoliku. –

Obudziła się na chwilę, kiedy siostra weszła do pokoju, poruszyła się
naprawdę. Wchodząc do swojej małej sypialni Tempera
nudne rozmowy o sporcie przy lunchu.

- To nadgarstki - wyjaśniła Flic babce.

– Akurat. – Podniósł telefon do ucha i czekał. Hayes odebrał po trzecim dzwonku.
Niestety. Montoya.
pracuje.

odpowiednio przygotować, a czasu mamy bardzo mało.

odpowiedź. Za tym wszystkim stoi Jennifer Bentz, nieważne, prawdziwa czy
Wóz transmisyjny stacji KMOL stał trochę dalej na chodniku, żeby nie blokować przejazdu.
nic ważnego, ale Bentz znał prawdę.